Luty 18, 2008

Eskimos, czyli najbardziej cierpliwy model na świecie

Post w kategorii:

Fotografia, Wszystko

Tagi:

, , , ,

3 komentarzy dla “Eskimos, czyli najbardziej cierpliwy model na świecie”

  1. „Off shoe” to jest to :)

    voogee
  2. Cześć Tomku!

    Pozwoliłam sobie zajrzeć…
    Ależ masz fajną żonę! Jeżeli jest tak mądra, jak ładna i sympatyczna, to jesteś prawdziwym szczęściarzem :)

    Pozdrawiam serdecznie Was oboje. Marcelina

    marcelina.m
  3. Też bawię się w strobistowanie. Zapraszam do wspolpracy :)

    Michał Dulemba

Zostaw komentarz

Zimowa sesja z off-shoe

Pierwsza lampa błyskowa, pierwszy kabel PC i pierwsze podrygi w temacie off-shoe. No bo przecież samo czytanie bloga grupy strobist nie wystarczy!

Eskimos jeszcze cierpliwyByło piękne grudniowe popołudnie, kiedy to postanowiłem zabrać moją ukochaną na kilka fotek. Zamówiona na allegro lampa błyskowa leżała w domu już dwa dni i aż się prosiła żeby zabrać ją gdzieś ze sobą i wreszcie dać szansę „zabłysnąć”.

Wiatr dawał się we znakiNa pierwszą lampę nie chciałem wydawać zbyt dużo, miała służyć głównie pierwszym eksperymentom i nauce techniki przyuważonej z wspomnianego wcześniej blogu strobistów. Wybór padł na REVUE 260 T, za cenę, uwaga – 30zł ! Lampa używana, jednak w doskonałym stanie technicznym. Oczywiście żadnej automatyki w połączeniu z nowoczesnym body, ale za to ile frajdy podczas zabawy z lampą w trybie manualnym. Zaraz po otrzymaniu przesyłki skonstruowałem jeszcze mały, kartonowy softbox, oraz nasadkę gobo które również przyniosły wiele pożytku i zabawy w tej sesji.

Tu że niby zamyślona taka :)Lampa na tych zdjęciach była wyzwalana za pomocą krótkiego kabla PC, z maksymalnym zasięgiem wyciągniętej ręki. Niestety, brakowało trochę możliwości ustawienia mocy palnika w manualnym trybie, więc posiłkowałem się czasem trybami automatycznymi, które w starych konstrukcjach działają prawie za każdym razem inaczej.

No, tu już ewidentnie chce do domu :)Po zdjęciach, czas na gorącą herbatę i przegląd RAW-ów. Przyznam szczerze, byłem mile zaskoczony, zresztą zobaczcie co z tego wyszło.