Niech mnie ktoś poprawi, jeśli to nie Doskwier, czy Doskwierówna, bo to samica zdaje się. We Wrocławiu, gdzie stacjonuje w tygodniu zapominam, że w ogóle istnieje. W moich rodzinnych Laskowicach wysysa i zatruwa mi (Wam pewnie też) litry krwi. Cziozka poświęcając się w imię nauki pozwoliła się ukłuć, dając tym samym szansę do sfotografowania procesu pałaszowania świeżej krwi. Wielki buziak dla niej z tego miejsca :*
Jakby ktoś chciał się patrzeć dłużej, to do pobrania tapety: 1920×1200 1920×1080 1680×1050 1600×1200 1440×1050 1440×900 1366×768 1280×1024 1280×960 1024×768 800×600 320×480
Peace!



Jesteśmy zasmuceni brakiem kontaktu z Grabarzem. Myśleliśmy, że zaginął, ale komar świadczy o tym, że żyje…
pytanie, czy krew aby jest kosher?