Długo oczekiwana paczka wreszcie dotarła. Niecierpliwie rozerwałem szarą, papierową kopertę wysłaną gdzieś daleko na Wschodzie. Wyzwalacz, pierwszy radiowy wyzwalacz, który napędzi moje lampy! Mocno wierzę, że nie będę rozczarowany….
Przedmiot zakupiony na aukcji ebay, szedł bardzo długo, bo około miesiąca ( pocztą lotniczą ). Przez ostatni tydzień szczerze powiedziawszy nie wierzyłem już, że wogóle przyjdzie, gdyż i tak został wysłany ponownie po zaginięciu poprzedniej paczki. Sprzedawca okazał się bardzo lojalny i wysłał paczkę ponownie na swój koszt.
Zestaw zawiera:
- Nadajnik, wyposażony od razu w małą pastylkową baterię
- Odbiornik
- Bateria typu CR2 3V
- kabel mini jack – PC
Ponieważ ostatnio nosiłem się z zakupem droższego zestawu znalezionego przypadkiem na aukcjach allegro, który podobno działa bezpiecznie w czasie otwarcia migawki do 1/125 sekundy, cały czas nurtowało mnie pytanie, czy owy zestaw będzie pracował ze wszystkimi czasami synchronizacji lampy z migawką, albo inaczej, czy urządzenia zsynchronizują się przy czasie 1/250 sekundy. Niecierpliwie rozpakowałem baterię z przezroczystej, ochronnej folii, i zamontowałem do odbiornika. Muszę przyznać, że rzeczywiście, urządzenie zostało zbudowane najtańszym możliwym kosztem, mocowanie baterii jest niczym nie odseparowane od płytki montażowej. Również zmiana kanałów odbiornika, a mamy ich do dyspozycji 4, odbywa się bezpośrednio na przylutowanych do płytki mikro przełącznikach. Do sprawdzenia czy urządzenia w ogóle „widzą się” na falach eteru służy skrzętnie umieszczony na nadajniku przycisk „TEST”, a sprawność sygnalizują małe, czerwone diody LED umieszczone na obydwu z nich.
Zarówno nadajnik jak i odbiornik jest zaprojektowany z myślą o montażu na tak zwanych „sankach”. Odbiornik ma dodatkowo pod spodem gwint 1/4″, co pozwala zamontować zestaw odbiornik-lampa bezpośrednio na zwykłym fotograficznym statywie. Nie lada udogodnieniem będzie również możliwość wyzwolenia za pomocą omawianego odbiornika kolejnych lamp. Konstruktorzy umieścili w urządzeniu służące w tym celu dodatkowe gniazdo PC.
Ale dość już tego omawiania, co z czym i jak wygląda. Sprawdźmy jak to działa. Spinam wszystko jak intuicyjnie ( innej możliwości nie ma, instrukcji nie ma ). Działa ! 1/60, 1/125, wreszcie 1/250 sekundy. Jest synchronizacja, błysk za każdym razem. Testuję, 10 fotek, 20, 50 na każdej z nich lampa rozbłyska jak każe jej body.
Jestem szczęśliwy! Za 15$ + 11$ za koszt wysyłki, stałem się posiadaczem swojego pierwszego w życiu bezprzewodowego systemu wyzwalania lamp błyskowych, którego niewątpliwie brakowało mi w moim małym zestawie off-shoe. Cena całkowicie rekompensuje wykonanie i jakość materiałów, które moim zdaniem i tak nie są tragiczne.
Jest już wieczór, a ja fatalnie zmęczony, więc testy na tym zakończę. Za jakiś czas dopiszę tylko do tego posta konkluzje po dłuższym użytkowaniu. Dodam jeszcze, że owy zestaw pojawił się od niedawna u kilku sprzedawców na Allegro. Jak to niestety bywa, po przejściu z rąk do rąk, cena jest już nieco wyższa i oscyluje w granicach 150-160zł co i tak jest jak na razie najtańszym tego typu rozwiązaniem na rynku polskim.
Pozdrawiam !
Po prawie dwóch miesiącach użytkowania przyszedł czas na konkluzje. I tak, jak przedtem oceniłem sprzęt dość pozytywnie, to jednak wszystkie jego wady wyszły na wierzch. Sprzęt ma dość mały zasięg, nie zawsze poprawnie synchronizuje się z lampą. Zwłaszcza, gdy akumulatory lampy są już słabsze, samoczynnie wyzwala się. Niezbyt stabilnie utrzymuje cięższe lampy, jak na przykład 430EZ i 540EZ, które akurat posiadam. Po za tym działa w 7/10 przypadków poprawnie, jeśli jesteśmy oczywiście w zasięgu pola działania.
Ostatecznie rzecz biorąc, najważniejsze wady:
- mały zasięg, z moich spostrzeżeń- zależny od naładowania akumulatorów, w granicach 10-15m
- synchronizacja z lampą jest poprawna tylko przy dobrze naładowanych akumulatorach
- samoczynne wyzwalanie, zwłaszcza gdy odbiorniki są od siebie w bliskiej odległości
- średnia jakość wykonania
- uchwyt regulujący kąt wychyłu nie daje sobie rady z cięższymi lampami, sam opada pod ich ciężarem
Zalety:
- cena
- cena
- cena!
- 4 kanały, w tej klasie cenowej na pewno jest to zaleta sprzętu
- możliwość montażu na zwykłym statywie bez używania dodatkowych przejściówek
Sprzęt poleciłbym wszystkim, którzy dopiero zaczynają zabawę z oświetleniem typu „strobist” i mają ograniczony na ten cel budżet. Ja jeszcze trochę będę musiał się pomęczyć


No to… sam już nie wiem co wybrać…
Nice review man!
[...] tylko 1/125
… Może przez weekend pożyczę i przetestuję tą chińszczyznę od Tomka. Z jego opisu wygląda, że może nie jest to takie złe jak wszyscy się rozpisują na [...]
[...] radiowy wyzwalacz “made in china”. Muszę przyznać, że działa dokładnie tak jak to opisał, więc mając już dosyć zastanawiania się nad innymi alternatywami kupiłem dzisiaj na allegro [...]
FYI: Właśnie „odkryłem” coś czego nie mogłeś sprawdzić – w moim 40d w trybie „LIVE PREVIEW” nie daje się wyzwolić błysku.
Jak sie ta chińszczyzna nazywa dokładniej?
witam, kupilem naprawde fajny sprzet za takie pieniadze z jednym ale… fabrycznie nie dzialala mi goraca stopka, jak juz udalo mi sie podlaczyc lampe przez kabel dzialalo 2 tygodnie az nagle przestalo (?!) obecnie jestem w trakcie reklamowania sprzetu, ogolnie zdjecia z tym sprzetem wychodza o wiele lepiej ale moze nie mialem szczescia a moze to kwestia wykonania ze padl sam z siebie. jak ktos ma kase polecam kupic cos lepszego, jesli nie jest to naprawde fajne a jak ktos ma szczescie moze i dlugo posluzyc : )
ewentuany kontakt na stronce lub gg#2347774
pozdrawiam
witam mam lampe 420 EZ i canona 20D i identyczny chinski wyzwalacz i ten o to zestaw nie dziala podlaczam lampe nikona SB 600 i wszystko dziala moze ktos wie co jest przyczyna tego jestem rozpaczony mysle o zakupie 430 EX ale nie potrzebuje takiej lampy 420 EZ mi wystarcza ale nie dziala z tym wyzwalaczem prosze o pomoc
http://canon-board.info/showthread.php?t=34516
to rozwiaze twoj problem ale musisz sie troche pobawic
niestety lampy canona maja problemy z tymi nadajnikami, kolega z canonboard rozwiazal moj problem i rozwiaze twoj:) jakby co to wal na gg:3143443
Od kilku dni mam urządzenie w wersji do lamp studyjnych, na razie wykonałem próby z lampą Sunpak i rozczarowanie, nie za każdym razem wyzwala lampę, działa na odległość 5-7 metrów i to pod warunkiem, że nadajnik i odbiornik „widzą” się, przez ścianę z płyty gipsowo-kartonowej działa na odległość 2-3 m. Odbiornik zasilany świeżo naładowanymi akumulatorkami AAA.
Nie wiem jeszcze jak będzie reagować na rozładowywanie się akumulatorów ani jaka będzie trwałość tego ustrojstwa, jest to raczej zabawka niż prawdziwy wyzwalacz.
Nie polecam kupować taniej chińszczyzny jeśli ktoś traktuje fotografię i swoje nerwy choć trochę poważnie… Prawda jest taka, że nie zawsze działa, jak nie działa to nie wiadomo dlaczego, jak działa też nie wiadomo
Tandetne materiały i jakość. Nie wyzwalają „lepszych”, tzn. nie chińskich lamp studyjnych a przynajmniej nie wszystkie modele. Miałem taki problem na sesji – kolega miał chińczyki i musieliśmy używać innych lamp bo nie wyzwalały. Kupiłem ostatnio wyzwalacze Powerlux 1-kanałowe(komplet 250zł.). Działają bez problemu 15-20 metrów(sprawdzone) i ZA KAŻDYM RAZEM!!! Wykonane porządnie i za rozsądną cenę w porównaniu z Pocket Wizards czy Skyport. A jakość dużo lepsza od tych „chińczyków”. Polecam jeśli ktoś chce być pewny sprzętu, na którym pracuje.
Mam PT-04 z 3 -ma odbiornikami. Wyzwalam nim następujące lampy aparatowe:
Canon 540EZ
Sunpak 4000
Topca 325
Docelowo myślę o lampach Canon 540EZ z racji na ich możliwości regulacji mocy błysku.
Co można powiedzieć o tym wyzwalaczu:
- niewątpliwie tani sprzęt,
- wykonanie nie jest tak złe jak we
wcześniejszych opisach,
- rzeczywiście synchronizuje lampy nawet przy
czasach migawki 1/250 sek,
- reaguje tylko na drugi błysk, ale dla tych,
którzy chcą miec wiekszą kontrolę nad
błyskiem istnieje rozwiązanie polegajace na
tym, że główna lampa pracująca dla
przykładu w E-TTL-u jest na korpusie
aparatu, a nadajnik stawiamy na fotoceli z
możliwościa ustawiania na pierwszy i drugi
błysk. takie rozwiazanie pozwala na pomiar
łącznęgo błysku i jego ostatecznmą korekte
przez lampę wiodącą (u mnie jest nią 380EX).
- zasięg nadajnika nie jest tak tragiczny jak
w opisach wcześniejszych, a mianowicie
lampy odpalają z odległości 15m spoza
budynku (ściany mur 42cm) lub z dolnej
kondygnacji poprzez strop.
Nie testowałem z lampami studyjnymi, więc się nie wypowiadam. Myślę, że jest to stosunkowo tania alternatywa dla wielu nie tylko początkujących fotografów.
Interesujacy post, stronka ladna graficznie, jeszcze tu napewno zajrze
pozdro lukkolini