277 dni. To cholerny kawał czasu! Wpadłem w jakąś paranoję, która nie pozwalała mi nawet zalogować się na swoją stronkę. Taki czas, ale chyba każdy potrzebuje czasem wyskoczyć, na chwilę ze swojej codzienności, co? 9 cholernych miesięcy i 4 dni, nie licząc dzisiejszego. Nie zamknąłem się w izolatce, ale w środku chyba się tak właśnie czułem.
No i przychodzi ten moment, kiedy budzę się i czuję to niesamowite parcie w środku i to nie jest kac kret
tylko poczucie, że chcę to znów robić z własnej, niczym nie przymuszonej woli. Tak długo czekałem na ten czas, Chcę znów blogować, fotografować, pasjonować się tym, czym przecież żyłem kiedyś pełną gębą.
Koniec zmulania! Skórka jest już gotowa. Thanks to P.Wesołowski za piękny, semantyczny, (nazwijcie go panowie geek-owie jak chcecie) kod xhtml i arkusz styli do tego template-u.
I żebyście nie myśleli se, że se bimbałem se, przez cały ten czas, przerwę tą! W poście kilka zdjęć Pana Gawła, co to się napatoczył w tym czasie, przechodził gdzieś obok se
Peace!








Nooo Dżabołoki.. Klasa !
A ja ciągle wiernie zaglądałam i zaglądałam…..:) i doczekałam się
Zdjęcia świetne. Lubię zdjęcia ludzi.
No problem mate
Tak wiem, że spodziewałeś się innego komentarza…
2 i 3 kolorowe są świetne!
Proszę bardzo ładnie o kulisy sesji